Tolerancja

Zastanawiam się ostatnio nad pojęciem tolerancji. Jest ona wywyższona jako jedna z głównych wartości postępu, kultury, etc. Tymczasem piewcy tolerancji mają bardzo dziwny pogląd. Tolerancyjny jest bowiem ten, kto zgadza się z poglądami piewców tolerancji. Chodzi tu o poparcie dla gejów, aborcji, eutanazji, rozpusty, czyli ogólnie mówiąc zła. Ci zaś, którzy mają inne wartości, m. in. katolicy, są ex definitione nietolerancyjny. To, że nie akceptuje się grzechu, potępia się zło, ale nie osobę, która ma wartość sama w sobie jest więc objawem tolerancji? Czyż nie bardziej tolerancyjny, tzn. otwarty na drugiego człowieka, jest tak naprawdę ten, kto mając własne zdanie, nawet nie zgadzając się ze zdaniem drugiego, mimo to dostrzega w nim wartość? Czy to, że gejowi powiem, że jego skłonność jest zła, to znaczy od razu, że uważam go za godnego pogardy? Właśnie nie! Człowiek, nawet najgorszy, nie zasługuje na pogardę. Być może na współczucie, litość, pomoc, ale nie pogardę. Tymczasem będąc katolikiem czuję pogardę ze strony tych tolerancyjnych, którzy w imię swoiście pojętej tolerancji mogą wchodzić do kościołów, profanować je etc. Żaden katolik nie wchodzi do barów gejowskich i ich nie demoluje, choć nie zgadza się na ich istnienie. Czyż więc w tak pluralistycznym społeczeństwie nie ma tolerancji wobec jednego – katolicyzmu?

Advertisements

One thought on “Tolerancja

  1. „Ci zaś, którzy mają inne wartości, m. in. katolicy, są ex definitione nietolerancyjny.”
    Nie, to nie jest tak. Mówię, jako osoba, która ma sporo znajomych wiadomej orientacji. Nie uważa się każdego katolika za osobę nietolerancyjną. Tutaj chodzi o osoby, które, podpierając się wartościami katolickimi, mówią osobie homoseksualnej „Trzeba cię wykastrować/zaszyć, nie masz prawa żyć!”.

    „Być może na współczucie, litość, pomoc”
    Hmm… nie bij mnie ( 😉 ) ale czy Ty chciałbyś, żeby ktoś współczuł Ci bo poświęciłeś swoje życie Bogu i nie zaznasz (chociażby poślubnych) przyjemności życia? Wątpię. Świadczyłoby to właśnie o niezrozumieniu tematu ze strony człowieka, który Ci współczuje.

    Ech, dziwnie się stoi jedną nogą po stronie Twojej racji a drugą tam…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s