Dłuższa przerwa

Jutro wyjeżdżam prowadzić rekolekcje ministranckie, które zakończą się 8 sierpnia. Potem jeszcze tydzień mnie nie będzie, więc mój blog czasowo pozostanie bez zmian. Proszę o modlitwę za te rekolekcje. Pozdrawiam

Kanon fantasy – ciąg dalszy

Kanon fantasy, czyli czego IMO brakuje w kanonie Sapkowskiego (tylko nie bić mnie proszę za subiektywizm!):

Po pierwsze dzieła J.R.R. Tolkiena należy potraktować oddzielnie. Tzn. osobno Silmarilion a osobno Władca Pierścieni. Dodałbym do spisu jeszcze Niedokończone opowieści i może także Księgę Zaginionych Opowieści. Tolkien to klasyk, najważniejszy autor, więc ktoś kto chce poznać literaturę fantasy nie może przejść obojętnie obok tego wszystkiego. Oczywiście jest jeszcze kilka jego książek, ale nie stanowią raczej lektury podstawowej w kanonie (za to obowiązkową dla poznania twórczości Mistrza).

Czytaj dalej

Żyć z ludźmi

Miałem bardzo miły dzień. Na przedurodzinowego (prawie tydzień) grilla przyszło kilku kumpli z seminarium. Spędziliśmy kilka godzin w świetnej atmosferze. To jest piękne, gdy można spotkać się z ludźmi. Chyba często brakuje w naszych czasach tego bezpośredniego kontaktu. Internet zbliża nas z ludźmi z odległych stron, ale często oddala od tych najbliższych. Relacje w życiu człowieka są jednym z najważniejszych jego elementów. Nikt z nas nie jest samotną wyspą. To w kontaktach z drugim człowiekiem odkrywamy własne ja, swoją tożsamość. To także drugi człowiek jest tym, który pomaga nam (czasem nieświadomie) przezwyciężać własne ograniczenia i doskonalić siebie samych. Nawet w sytuacji, gdy zamiast unieść się gniewem, agresją, powstrzymujemy emocje i działamy rozsądnie, to osoba, która nas sprowokowała, też dała nam możliwość udoskonalenia się.

Czytaj dalej

Jesteśmy wolni

Jesteśmy wolni i to jest wspaniały skarb. Wolni od popędów, od mody, od pokus. „Ku wolności wyswobodził nas Chrystus” i dlatego nie musimy grzeszyć, oddawać hołdu bałwanom pogańskim, bożkom. Jeżeli jeszcze uświadomić sobie, że to Bóg wszystko stworzył, że on jest Panem i wszystko mu podlega, a ten wszechpotężny Bóg mnie kocha, to jest to powód do największej radości. Tak się cieszę, że Bóg jest, że jest Panem wszystkiego, że mnie kocha, że chce mi pomagać. Mnie, który jestem tylko pyłkiem, nic nie znaczącym. Dzięki Ci Boże za Twą miłość, za to, że jesteś, że działasz. Dzięki ci, że choć nieraz popadam w bagno, to ty dajesz mi nadzieję, choćby była ona szalona. Zawsze jednak ona się sprawdza, prowadzi do upragnionego celu. Obym nigdy od Ciebie nie odszedł, obym nigdy Ciebie nie stracił. Ojcze, Mistrzu, Przyjacielu!

Papież odprawia ze Mszału z 1962 roku!

Tak przynajmniej podała agencja CWN (Catholic World News). Benedykt XVI ma odprawiać prywatne Msze św. w klasycznym rycie rzymskim (czyli w starszej formie rytu rzymskiego). Nie było to powszechnie wiadome, gdyż niewiele osób uczestniczy w prywatnych Mszach papieża (inaczej było za czasów Jana Pawła II). Jest miła i krzepiąca informacja, przecież „przykład idzie z góry”.

Widzieć dobro

Stworzyłem taką kategorię, aby wpisywać tu to, co może napawać nas optymizmem, nadzieją i radością. Ogólnie rzecz biorą wszystko to co pozytywne, a często niedostrzegane lub zagłuszone przez nawałnicę negatywnych informacji. Bo chyba lepiej patrzeć pozytywnie na świat, niż mieć ciągłego doła.

Zacznę więc od kilku faktów z ostatnich dni, które pokazują, że w naszym kraju to nie jest tak najgorzej.

Po pierwsze bezrobocie w Polsce spada (tak wyczytałem). Co więcej, nie spada tylko dlatego, że dużo osób wyjechało z Polski, ale także dlatego, że pojawia się coraz więcej nowych miejsc pracy. Ten trend jest coraz silniejszy, a do tego dokłada się fakt, że przynajmniej w niektórych dziedzinach wzrastają ostatnio płace (choć niestety ma to związek z ostatnią Wielką Emigracją). Inną sprawą jest to, że Sejm przyjął nowelizację ustawy o zakazie handlu w święta. Dzięki temu wiele osób będzie mogło spędzić ten czas z rodziną, przyjaciółmi. Jeszcze to, że rozwija się u nas Ruch Czystych Serc, czyli że są ludzie, którzy nie poddają się zezwierzęceniu, którzy szanują swoją godność. Na koniec to, że religijność Polaków nie zmalała przez ostatnie lata. Być może te statystyki nie oddają całości obrazu, szczególnie nt. moralności, ale daje to ogromną nadzieję na przyszłość.

Nisi Dominus aedificaverit domum, in vanum laboraverunt, qui aedificant eam. Nisi Dominus custodierit civitatem, frustra vigilavit qui custodit. (Ps 127,1)