Capoeira

Jako wielki miłośnik sportu, co chyba jest wszem i wobec wiadome ;), rozpocząłem treningi pewnego, tajemniczo brzmiącego sportu: Caoperia. Namówił mnie do tego niejaki Boxexa. Za to mu bardzo dziękuję 🙂 Choć nie wiem, czy czasu mi starczy, aby brać udział regularnie w treningach, ale mam nadzieję, że moja przygoda z Capoeirą nie będzie przygodą jednego tygodnia.

A dla tych, co nie wiedzą o co chodzi filmik i link do strony sekcji.

MundoCapoeira Ruda Śląska 🙂

Historyczne mapy Polski

Znalazłem rewelacyjną stronę: Historyczne Mapy Polski. Strona jest ładnie zrobiona (choć troszeczkę denerwujący jest dźwięk zegara, ale da się przeżyć). Co najciekawsze, to animacja zmian granic na przestrzeni dziejów. Widzimy na mapie cały czas ten sam obszar, nie zmienia się skala. Można więc łatwo porównać, jak kształtowały się nasze granice na przestrzeni dziejów. Super, naprawdę.

17 września 1939 – 17 września 2008

Wojna polsko-niemiecka ujawniła wewnętrzne bankructwo państwa polskiego. W ciągu dziesięciu dni operacji wojennych Polska utraciła wszystkie swoje regiony przemysłowe i ośrodki kulturalne. Warszawa przestała istnieć jako stolica Polski. Rząd polski rozpadł się i nie przejawia żadnych oznak życia. Oznacza to, iż państwo polskie i jego rząd faktycznie przestały istnieć. Wskutek tego traktaty zawarte między ZSRR a Polską utraciły swą moc. Pozostawiona sobie samej i pozbawiona kierownictwa, Polska stała się wygodnym polem działania dla wszelkich poczynań i prób zaskoczenia, mogących zagrozić ZSRR. Dlatego też rząd sowiecki, który zachowywał dotąd neutralność, nie może pozostać dłużej neutralnym w obliczu tych faktów.

Rząd sowiecki nie może również pozostać obojętnym w chwili, gdy bracia tej samej krwi, Ukraińcy i Białorusini, zamieszkujący na terytorium Polski i pozostawieni swemu losowi, znajdują się bez żadnej obrony.

Biorąc pod uwagę tę sytuację, rząd sowiecki wydał rozkazy naczelnemu dowództwu Armii Czerwonej, aby jej oddziały przekroczyły granicę i wzięły pod obronę życie i mienie ludności zachodniej Ukrainy i zachodniej Białorusi.

Rząd sowiecki zamierza jednocześnie podjąć wszelkie wysiłki, aby uwolnić lud polski od nieszczęsnej wojny, w którą wpędzili go nierozsądni przywódcy, i dać mu możliwość egzystencji w warunkach pokojowych.

Podpisano: komisarz ludowy spraw zagranicznych

/-/

WIACZESŁAW MOŁOTOW

17 września 1939 Pamiętamy

17 września 1939 Pamiętamy

Dzisiaj pod tym podobnym pretekstem Rosja napadła na Gruzję. Ja pamiętam o 17 września 1939 roku. Cios w plecy, którego, jak dzisiaj już wiemy, należało się spodziewać. Dzień ten był też zapowiedzią gehenny mojej rodziny. Od obrazu zachowanego w pamięci dziadka, gdy polskie wojsko zatrzymało się m. in. w ich gospodarstwie, przez zakopanie skrzynki z różnymi cennymi dokumentami i zapiskami dziadka przez Sybir, śmierć na Północy wielu moich krewnych, powrót do kraju w bydlęcych wagonach, mozolny powrót do”normalności”, po widok zaoranego pola w okolicach Lopatyna i Chmielna, gdzie kiedyś było nasze gospodarstwo. I dopiero wyrok sądu III Rzeczpospolitej przyznał, że nasze ziemie zostały zagrabione.

Nie chcę odzyskiwać nic z tego co przepadło. Chciałbym, abyśmy mogli żyć w pokoju. Niech wojna będzie tylko hasłem w słowniku historycznym. Tyle że to chyba nie możliwe. Wystarczy spojrzeć na wschód, na Rosję. Oni tam mają takie intencje pokojowe, jak w 1939 roku.

Nie chwal dnia…

Przysłowie mówi „nie chwal dnia przed zachodem Słońca”. Może więc nie powinienem pisać tego, co za chwilę nastąpi. Jednakże tak dużo osób pyta mnie o to, że nie sposób uniknąć od odpowiedzi. A pytanie to: „Uczysz w szkole?” i drugie, gdy dowiedzą się, że uczę w gimnazjum: „To chyba masz bardzo ciężko?”.

Otóż muszę powiedzieć, że nie jest źle. Wręcz przeciwnie, jest dobrze. Zarówno grono pedagogiczne jest znakomite, jak i uczniowie. A zwłaszcza uczniowie, bo z nimi mam więcej kontaktu. Nie chcę zapeszać, ale uczy mi się dobrze. Nie znaczy to, że mnie to nie męczy. Owszem męczy. Szczególnie siedzenie w dusznej klasie. Inna rzecz, że uczniowie czasami przeszkadzają i rozrabiają. Ale to leży chyba już w ich naturze. Jak będzie dalej? Nie wiem, bo skąd, ale jestem optymistą 🙂

A dla uczniów zacząłem przygotowywać stronę, pomoc do lekcji. Mam nadzieję, że im się przyda, a ja znajdę czas na jej rozwijanie. Adres strony to: lekcje.okop.eu

Halemba

No i osiadłem na Halembie. W piątek dokonało się uroczyste powitanie, a w sobotę wprowadziłem się na tą parafię. Od tego czasu już dużo się działo. Mnóstwo spowiedzi, aż nie wiedziałem co zrobić, żeby każdemu pomóc i żeby nie przedłużać, bo kolejka była na długość całego kościoła, spotkanie z animatorami ministrantów i ustalenie ramowego programu pracy. We wtorek dopiero znalazłem więcej czasu, żeby poukałdać moje rzeczy, rozrzucone w nieładzie po całym pokoju, a dzisiaj pierwszy dzień w szkola (Gimnazjum nr 9, im. Jana Pawła II). Ogólne wrażenia? Jest bardzo dobrze, dużo pracy, ale od tego jestem. Szkoła będzie sporym wyzwaniem. Trzeba będzie jeszcze się wiele nauczyć, dowiedzieć, etc. Właściwie to wszystko na plus i to duży. Przy okazji pozdrawiam 3G!

Proszę o modlitwę, abym był dobrym narzędziem Chrystusa. Ja mam zrobić swoje, bo „słudzy nieużyteczni jesteśmy”. I niech tak zostanie. Ad maiorem Dei gloriam!