W drodze do świętości

Bardzo rzadko ostatnio coś pisuję na moim blogu. Tak już jest, kiedy łączy się pracę w parafii, szkole, studia doktoranckie i dodatkowe wykłady na filologii klasycznej. Jednak dzisiejsza uroczystość jest dla mnie szczególna. Trochę zatraciliśmy niestety jej sens, gdyż skojarzyła nam się wyłącznie z cmentarzem i modlitwą za zmarłych. Tymczasem jest ona radosnym świętowanie Bożego daru świętości. Każdy z nas bowiem jest przez Boga zaproszony, aby być świętym. I nie chodzi tu bynajmniej o „świętość z przechyloną główką”. Chodzi o katolika, który jest blisko Boga, szuka Go na modlitwie, spotyka podczas Ofiary Mszy świętej, potrafi bronić wiary tam, gdzie żyje. Rozwija się i bogaci po to, aby pomagać drugiemu człowiekowi. Katolik ma awansować w firmie, w której pracuje, czy zakładać własną, ma być politykiem, przywódcą. Niech tam także staje się świętym i pomaga innym w drodze do świętości. Przecież można w firmie wprowadzać atmosferę życzliwości w miejsce niezdrowej nienawiści i zazdrości. Można próbować tworzyć prawa, które służą ludziom, bronią ich przed niesprawiedliwością.

Niech więc uroczystość Wszystkich Świętych stanie się okazją do okrycia naszej drogi do świętości!

Ave!

Reklama

1 komentarz do “W drodze do świętości

  1. Co do wpisu za bardzo nie mogę komentować, bo przytaknięcie to i tak będzie dużo… ale gratuluję wykładów z klasyki (i radzę unikać gramatyki historycznej jak ognia ;)). Pozdrawiam ciepło 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s