Co czytać?

Wiele jest list najlepszych książek. Mają one często odpowiedzieć na proste pytanie „Co czytać?”. Niestety są one różnej jakości i czasami mogą wprowadzać w błąd. Czy więc należy takich list unikać? Oczywiście, że nie. Nawet niedoskonałe są bowiem jakimś przewodnikiem.

Pisałem już kiedyś o kanonie fantasy, a tym razem umieściłem na blogu o książkach wpis pt. „Najlepsza polska fantastyka„, który zawiera listę najlepszych polskich powieści fantastycznych. Jest ona sporządzona przez portal Esensja. Brakuje mi na tej liście Pilipiuka, ale generalnie jest całkiem niezła 🙂

Reklamy

Gdyby Chrystus zszedł z krzyża…

Okładka książkiJ. Piekara, Sługa Boży, Lublin 2003, ss. 273.

Na ostatniej stronie okładki czytamy: „Oto świat, w którym Chrystus zszedł z Krzyż i objął władzę nad ludzkością. Świat tortut, stosów i prześladowań”. Piszą też, że to „najbardziej wstrząsająca i bluźniercza wizja w historii polskiej fantastyki”. O ile na temat pierwszego cytatu mogę się wypowiedzieć, bo jest streszczeniem książki, o tyle nie jestem w stanie wypowiedzieć się co do prawdziwości drugiego, bo nie przeczytałem całej polskiej fantastyki. Jedno jest pewne, Piekara świetnie pisze i „Sługa Boży” jest bardzo wciągającą książką.

Może powinienem być oburzony, ale nie jestem. Książkę się świetnie czyta i nie jest ona tak bluźniercza jak by się mogło wydawać. Bo Chrystus nie zszedł z krzyża. Chrystus z tej książki jest zupełnie inny i tym bardziej „doceniam”, że jest jak jest. Panie Piekara, dziękuję za tę książkę jest fantastyczna.

Przy okazji muszę stwierdzić, że podoba mi się coraz bardziej polska fantastyka. Może nie czytam fatasy za wiele, ale mam wrażenie, że ta zachodnia to wałkowanie tego samego, a u nas to pełno nowości i świeżości.

Wampir Lestat

OkładkaAnne Rice, Wampir Lestat, [Dom Wydawniczy Rebis] Poznań 2007, ss.648.

Cóż mogę napisać o takiej książce? Mieszkam teraz w Wodzisławiu, ale czasami bywam w Katowicach. Odległość to trochę więcej niż 1,5 godziny jazdy PKSem. Wystarczył Wampir Lestat i niezauważenie byłem już na miejscu. Jest to niebezpieczna książka, obawiam się, że ktokolwiek ją weźmie do ręki, nie odłoży dopóki nie przeczyta. Nie wiem co ostatecznie decyduje o jakości tej książki: świetny styl, rewelacyjna fabuła czy coś jeszcze innego. Wiem, że warto po nią sięgnąć. Wraz z tytułowym wampirem Lestatem usłyszymy wiele niesamowitych historii. Lestat bowiem postanowił dojść początków wampirzego rodu. Wampiry to gatunek wielce starożytny, więc odnalezienie ich początków nie jest proste. Choć jednak samo poszukiwanie korzeni nie jest jedynym co przyciąga. Ale nie piszę już więcej, po prostu przeczytajcie. Jeśli miałbym wystawić jakąś ocenę to dałbym 10/10.

Polish Fantasy

In Poland we read lots of English fantasy. Starting with Master Tolkien and then many, many others. I wonder whether someone in England, Germany or elsewhere in the West have heard about Polish fantasy books and authors. I think they are much better than others. It would be great, if some books by Andrzej Pilipiuk, Jacek Komuda or Milena Wójtowicz were available in English. There is also the probably most famous Polish writer Andrzej Sapkowski, but personally I prefer others. But maybe there are some people who are not Polish, but they have learned my beautiful language and read some Polish literature? I think it worth the effort.

Sarmacja wiecznie żywa

Diabeł ŁańcuckiJacek Komuda, Diabeł Łańcucki, [Fabryka Słów] Lublin, 2007, ss.528.

Kiedyś spotkałem się z opinią, że nasza historia jest nieciekawa, że nic się nie działo, a za to na Zachodzie…! Nigdy się z takim poglądem nie zgadzałem, a teraz mam do tego nowy argument. Jeszcze jaki! Książka pana Komudy zasługuje na wiele dobrych słów. Historia Polski obfituje w wiele ciekawych wątków i może być źródłem dobrej i bardzo dobrej literatury. Osobiście uważam, że takie książki, jak „Diabeł Łańcucki” powinien przeczytać każdy. Dla rozrywki, dla przyjemności i dla dowartościowania nas, Polaków. Bo choć jest w niej ukazanych wiele negatywnych cech naszego narodu, to nie znaczy, że nasza przeszłość jest niewarta zainteresowania. Gdy czytałem tę książkę, przemykała mi myśl, aby ktoś nakręcił na jej podstawia film. Taki z rozmachem, efektami. Oczywiście jeśli miałoby wyjść coś w rodzaju „Wiedźmina”, to nie, ale mógłby to być film najprzedniejszej jakości. Nie pozostaje mi nic innego tylko polecić ją wszystkim, a szczególnie miłośnikom Sarmacji.