„Ulubiony” wpis…

Miałem nie pisać na ty blogu, ale widzę że mój wpis „Dlaczego Nasza Klasa nie działa” ciągle bije rekordy popularności 🙂 Chyba między innymi on przyczynił się do tego, że ten blog ma w Googlach page rank na poziomie 2. Mam nadzieję, że nowa wersja tego bloga (iocus.pl) też wejdzie na takie wyżyny 😉

A może warto jeszcze coś z tym tutaj blogiem zrobić? Tylko co?

Pozdrawiam 🙂

Reklama

Moje strony

Jak widać ten blog jest już nieczynny. Jeżeli ktoś go linkuje, to będę wdzięczny za zmianę na aktualny adres: iocus.pl.

Poza tym prowadzę także strony o następującej treści:

1) OkoPortal, znany już niektórym serwis dotyczący spraw historii i genealogii moich przodków, szczególnie z rodzin Oko i Reichard;

2) Dawne Dzieje, czyli portal historyczny na tematy związane głównie ze starożytnością, średniowieczem i historią Lwowa;

3) Kocham Książki, nowa strona w zupełności poświęcona książkom (recenzje, nowości, historia książki itp.).

Strony są w fazie rozwoju i mam nadzieję, że w raz z upływem czasu będą coraz lepsze.

Przeprowadzka

Witam szanownych Czytelników!

Już niedługo szykuje się do przeniesienia mojego bloga. Czekają go więc pewne zmiany. Mam nadzieję, że za tym pójdzie częstsze jego uaktualnianie.

Pozdrawiam

Śledzik, czyli o pewnej naszoklasowej paranoi…

Nasza Klasa dodała ostatnio nowy gadget na swoim portalu, a mianowicie „Śledzika”. Pozwala on wpisać kilka słów, dać linka, zdjęcie, itp. i opublikować je dla swoich znajomych. Podobna funkcja istnieje na Facebooku od kiedy tam się zalogowałem. Stąd może moje niezrozumienie niektórych użytkowników NK. Ostatnio cokolwiek nowego wprowadzi zespół NK, to jest to krytykowane. Czemu nie wiem, skoro nie ma obowiązku korzystania z nowych funkcji. Można je zazwyczaj wyłączyć (jak ocenianie zdjęć czy korzystanie z albumów). Można także je zignorować i nie przejmować się nimi (jak choćby śledzika). Jednak najwięksi wrogowie, „antyśledzikowcy” rzucili się do walki i wykrzykują swoje „antyśledzikowe” i „antynaszoklasowe” hasła. Gdzie to robią? Na śledziku właśnie! Czy nie można po prostu wyłączyć lub zignorować funkcji na NK, których się nie lubi, z których się nie korzysta? Można. Problem jednak leży chyba gdzie indziej. Bo dla wielu świat NK, GG i szerzej świat wirtualny stał się jedynym. Człowiek usiłuje się tam odnaleźć, tam szuka rozwiązania problemów. Przychodzi on sam, rzeczywisty i prawdziwy, z z rzeczywistymi problemami i radościami, uczuciami, emocjami. Tam dostaje tylko wirtualne odpowiedzi, stąd frustracja, stąd namiasta prawdziwego życia, stąd paranoje i dziwactwa w stylu stuprocentowych antyśledzikowców wysyłających co chwilę wiadomość na śledziku, jak to go nie lubią. Stworzyli sobie wirtualny problem, wokół którego mogą skoncentrować swoje działania, emocje i uciec od prawdziwego życia, życia w którym się gubią.

A ja lubię Naszą Klasę :)

Wszyscy się wkurzają i protestują. A ja lubię Naszą Klasę. Niech chłopaki robia dalej swoje. Zrobili coś, czego nikt w Polsce jeszcze nie dokonał. Bardzo dużo korzyści odniosłem dzięki Naszej Klasie i jestem wdzięczny za to, że jest i się rozwija.

Lubię NK

Lubię NK

Nasza Klasa znowu zła

Trudno mi zrozumieć ostatnie zarzuty wobec Naszej Klasy. Pojawiła się funkcja Albumów i oceniania zdjęć. Nagle podniosło się wielkie larum, jakby się komuś krzywda stała. Nasza Klasa się rozwija, dodawane są nowe możliwości je wykorzystania. Czy jest w tym coś złego? Kto komu każe umieszczać 100 zdjęć na swoim profilu? Nie chcesz, to tego nie rób. Umieszczasz? To licz się z tym, że tak czy siak ludzie będą ciebie oceniać (albo twoje zdjęcia). Może dobra byłaby funkcja zablokowania możliwości oceniania zdjęć i to by problem rozwiązało (nie wiem czy takowa jest)? Mi osobiście podział na albumy bardzo odpowiada, zwiększyłbym jeszcze maksymalny rozmiar zdjęcia (Facebook ma 4 MB, a NK tylko 0,6 MB). Osobiście uważam, że NK jest bardzo dobrym narzędziem. Narzędziem, a więc to mądrze jak będzie wykorzystane zależy od tego, kto się nim posługuje. Nie winmy jednak dobrego narzędzia za to, że używa go głupiec.

Fronda.pl

Od jakiegoś czasu portal Fronda.pl ma zupełnie nowy kształt. Merytorycznie jest na wysokim poziomie, graficznie bardzo mi się podoba. Tworzy wokół siebie wyjątkową społeczność ludzi, którym nie obojętne są sprawy wiary i Kościoła. Myślę, że jest godny polecenia wszystkim, którym te sprawy też nie są obojętne. Uważam, że Kościołowi, Polsce, światu coraz bardziej potrzeba zorganizowanej społeczności katolików, którzy będą tworzyć lepszy świat. Coraz częściej potrzeba bronić Prawdy, pokazywać swoją obecność w społeczeństwie, aby Prawda nie została zepchnięta na margines, aby przynajmniej swoboda wyznania i głoszenia poglądów została zachowana. Tym goręcej więc zapraszam wszystkich do włączenia się w dzieło Fronda.pl
Jedynym minusem portalu jest organizacja forum. Forum samo w sobie bardzo cenne ze względu na wypowiedzi użytkowników, jest pozostawione w wielkim bałaganie. Brakuję mi takiego uporządkowania wypowiedzi, jakie jest możliwe chociażby na forach phpBB modified by Przemo, czego przykładem może być forum elendili.pl. Widocznie nie można mieć wszystkiego.

Baner Fronda.pl

Baner Fronda.pl

Nikt nie mówił, że będzie łatwo :)

Nikt nie mówił, że życie będzie łatwe. Tym bardziej życie Katolika. Tak to niestety bywa, że ten wybór niesie za sobą pewne konsekwencje. Dlaczego o tym piszę? Bo widzę wśród ludzi na kolędzie, uczniów w gimnazjum i wielu innych tę trudność w dokonaniu wyboru i przyjęciu konsekwencji.

Po pierwsze – kwestia wyboru. Wielu ludzi boi się tego, żeby wybierać. Decyzja odkładana jest zawsze na później. Już nawet najmłodsi nie decydują się, kim będą w przyszłości. Rodzice ich popierają i mówią: „ma jeszcze czas”. Ja pamiętam, że jako dzieciak chciałem być strzażakiem, potem jeszcze kimś innym, itd. W moim pokoleniu to było normalne. A teraz? „Nie wiem” odpowiadają zgodnym chórem małe dzieci. A potem brakuje też tej ostatecznej decyzji. „Co chcesz robić po maturze?” Nie wiem, na razie muszę ją zdać. Zero celów. „Co po gimnazjum?” Odpowiedź podobna. Jakże potem dokonać wyboru między katolikiem, a Katolikiem. Ten pierwszy to taki, który chodzi do kościoła, ten drugi do Kościoła. Ten pierwszy jest nim bo jest, ten drugi dokonał wyboru. Ten drugi chce iść za Chrystusem i należeć do wspólnoty, którą On założył. To jest jego wybór. Wybór z konsekwencjami.
Jakie to konsekwencje? Wiadmo, że nie jesteśmy doskonali, że się rozwijamy, walczymy o świętość. Konsekwencja podstawowa to właśnie ta droga, a właściwie Droga. Idziemy nią, mimo upadków i porażek. Chcemy słowem i życiem realizować wybór. Wiem, że nie zawsze wyjdzie. Jednak taki człowiek się nie poddaje. Rozwija wiarę, umie jej bronić. Nie jest tylko „niedzielnym katolikiem”. Rozwija wiarę w częstej Eucharystii, regularnej spowiedzi, codziennej modlitwie. Czyta Pismo Święte, pogłębia wiedzę, umie bronić swojej wiary. Nie stawia warunków, nie ma wyjątków w stylu: „jestem katolikiem, ale na niektóre sprawy mam własny pogląd”. Ten „własny pogląd” jest przecież najczęściej próba uniknięcia konsekwencji grzechu. Ci, którzy naprawdę wybrali też grzeszą, ale nie usprawiedliwiają się. Zgrzeszył i zna tego konsekwencje. Przede wszystkim szuka pojednania. Dalej walczy i próbuje z całych sił.

„Nikt nie mówił, że będzie łatwo”, ale też nikt nie powiedział, że takie życie jest smutne. Dopiero gdy dokona się Wyboru, znajduje się sens życia i prawdziwe szczęście. Człowiek widzi, że życie ma sens. Nie jest łatwo, ale jak mawia pewna osoba Per aspera ad Deum. A więc do przodu 🙂